W Krainie położonej hen, daleko za wodami i lasami, i za prerią, zmagamy się z trudną wymową polskich głosek. Niektórzy mieszkańcy pięknie sobie radzą z "sz, cz, ś, dz" i innymi pułapkami pięknej ojczystej mowy. Ale nie wszyscy. Szczególnie ciężką walkę stacza Czwarty. A Rodzice z Nim. Nie jest mu łatwo. Przygodę z logopedią zaczął jeszcze w Polsce jako czterolatek. Pięć lat temu... Tu na Dzikim Zachodzie brakuje nam fachowej pomocy. Nie ma. Więc przekopujemy internet, konsultujemy się z Polską, w zeszłe wakacje ofiarny wujek P. przez Skype prowadził zajęcia z Czwartym i Piątym... Mamy fajną płytę "Igraszki Smoka Szczepana" (już kiedyś o niej pisałam). Jest trudno. W tym roku szkolnym wspólnie z Antosiem postawiliśmy wziąć się z problemem za bary. Ale potrzebujemy wsparcia. Dlatego naszym nowym projektem są logopedyczne lapbooki. W trakcie przeszukiwania zasobów netu w celu odnalezienia ukrytych w nich zadań do pracy z głoską "ś" (którą A. "zapomniał "jak się mówi...) Zdesperowana Matka natknęła się na lapbook logopedyczny przygotowany przez Eduszkę. I zachwyciła się. Zapragnęła pragnieniem silnym i nieokiełznanym poczynić takie cudo dla ćwiczącego synka. Jak postanowiła tak zrobiła. No, i ta Świnka z Angry Birds ( nie lubię:), ale tak się uroczo komponuje i rozbawia dzieci przyzwyczajone do ograniczeń w tym temacie:)
Na jednym nie poprzestaniemy. Tworzy się już głoska "sz". Dla Piątego. I w ogóle.
A może macie dla nas jakieś rady? Źródła w necie, z których możemy skorzystać? Podzielicie się?:)











