Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dinozaury. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dinozaury. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 marca 2011

senso - dinki.

W SA w czwartek razem z J. znaleźliśmy trochę "skarbów". Między innymi, 21 malutkich figurek dinozaurów i dwie żaby. Po powrocie do domu zrobiliśmy im kąpiel. Odświeżone i wypoczęte pomaszerowały bawić się z nami. A sił musiały mieć dużo, bo bawiliśmy się w : "Poszukiwanie Zaginionych Dinozaurów" :). Schowałam je wszystkie w naszym pudełku z fasolą, dałam Jasiowi  Mapę Startową i do zabawy. Najpierw powoli, ostrożnie z namysłem, zanurzał swe rączęta w morzu fasolowym. Pod koniec śmiało, obie naraz. A dinki odnalezione ustawiały się w pochodzie dookoła Mapy :). Myślałam, że to będzie krótka zabawa . Ale gdzie tam! Każdy dinek musiał być dokładnie obejrzany, porównany do innych. Znalezione zostały wszystkie możliwe pary, trójki i podobieństwa. Kolejka dinków musiała być równo ustawiona. A pod koniec wcale niełatwo było znaleźć ostatnie okazy:)
A jak wszystkie dinki już Ratownik Jaś uratował, zbudowaliśmy dworzec i trasę dla kolejnego "skarbu". Drewnianego pociągu. I odjechaliśmy w dal... "Hmm, gdzie?" (jak mawia J.) 


niedziela, 27 lutego 2011

6 lat? niemożliwe....

Uwaga! Uwaga!
Ogłaszam, że Łobuz Czwarty w miniony piątek ukończył był lat 6! (słownie: sześć.) Wszystkim niedowierzającym w tak szybki obrót spraw zalecam pośpieszenie się bo za rok o tej samej porze będzie za późno ;)....

Z okazji tej wzruszającej i radosnej, wielu atrakcji staliśmy się uczestnikami... A mianowicie: na deser spożyliśmy: MICHAŁKI - czekoladki z POLSKI!!! Obejrzeliśmy nagrania z czasów gdy A. był jeszcze zupełnie malutki... . Zrobiliśmy sobie stado DINOZAURÓW, z papieru korzystając z książki wypożyczonej z biblioteki (dinozaury-origami).


 A dzisiaj, w niedzielę odbyliśmy PARTY :) z ujeżdżaniem "dzikich bawołów", ("wujek" R.), tańcami skocznymi i tęczowym tortem galaretkowym  - co się trochę rozjechał przy odwracaniu - ale losów/fantów był pełen!
 

piątek, 21 stycznia 2011

Dinozaury z wyobraźni.

Niedawno Antoś przyniósł ze szkoły dodatkowy plecaczek. A w nim kilka książeczek o dinozaurach.
Oczywiście po angielsku, co jeszcze, niestety sprawia mu trudność :) Zaczęliśmy je czytać ale jakoś nie mogliśmy dojść do ładu z nazwami dinozaurów.... No niby wszystkie z łaciny jednak pomieszało nam się z tym co wiedzieliśmy wcześniej i zniechęciło  do studiowania tych kolorowych i fajnych materiałów....
Dzisiaj, przeglądając co serwis Qulturka ma dla nas do zaoferowania, natknęłam się na kolorowanki z Bałtowa! W Bałtowie, w Parku Jurajskim, byliśmy z dziećmi bodajże dwa lata temu i bardzo dzieciom się podobało.
Kolorowanki  ładnie narysowane, dopasowana czcionka podpisów - jednym słowem przypadły mi do gustu :) Wydrukowałam. Jasio zachwycony, że specjalnie dla niego wyszło sześć kartek z drukarki! I drugie sześć odłożył dla Antosia - żeby pomalował jak wróci ze szkoły.
Rozłożyliśmy warsztat malarski. Łobuz Piąty już coraz lepiej trzyma pędzelek, nauczyłam go jak używać akwarelki, żeby najładniej wyglądały i malował. Jak zwykle skupiony i dokładny :)
Kiedy Jasio malował, ja szukałam w internecie "zdjęć" tych sześciu zwierząt i podstawowych informacji o nich. Okazało się, że większość z nich żyła w ..... Wyoming! Może chodzimy po kościach dinozaurów ? Zresztą podobno tutaj można łatwo znaleźć sporo kości...
No ale do rzeczy:
Gdy Antoś i Mateusz wrócili ze szkoły ucieszyli się bardzo!  Antoś  chciałby codziennie malować farbkami...  Pomalował prędko swoje dinozaury.
Znaleźliśmy jeszcze dwa dodatkowe: karnotaura i diplodoka, bo ich figurki mieliśmy w Polsce. A potem stwierdziliśmy z Matim (który pomalował te dodatkowe), że oprócz zamierzonego plakatu, zrobimy karty z obrazkami. Żeby lepiej się nauczyć i w ogóle:) Mati napisał w Wordzie wszystkie nazwy a potem tytuł projektu " Dinozaury z wyobraźni" - z wyobraźni, bo nie wiadomo jakiego były koloru i w ogóle trochę są tajemnicze  :)
Przykleiliśmy wszystko, nawet Jasio przyklejał! A potem chłopcy zgadywali, patrząc na kartę,  który to dinozaur na plakacie. Na koniec wyciągnęliśmy Antosiowe książeczki i szukaliśmy tych dinozaurów z naszego projektu, jednocześnie czytając.... Fajna zabawa, była!
Jutro znowu się pobawimy i poczytamy... Już wiemy, że diplodok był najdłuższy a tyranozaurus mięsożerny za to dinozaur o trudnej do wymówienia nazwie : euoplocephalus miał na końcu ogona, kolczugę, którą jak się zamachnął to łamał kości karnotaurom. Za to mamut był zdecydowanie "najmłodszy" żył 750 tys. lat temu. Prawie dzisiaj  :)