Nie mogę w to uwierzyć, ale kończy się już październik. Serio, sami możecie sprawdzić w kalendarzu;). Bardzo mnie to zadziwia lecz wydaje się być prawdą... W nocy mróz, a nawet w dzień już nie jest ciepło... Liście prawie już odleciały i duże opady śniegu są kwestią dni albo godzin. Cały świat krzyczy o przemijaniu, robi się tak melancholijnie. Natura skłania do rozmyślań. Nasz Dziewięciolatek zaskakuje nas swoimi przemyśleniami. I pytaniami. I wnioskami:). ....
Ale nie o tym dzisiaj będzie. Dzisiaj relacja z warsztatu. Temat: Polska (albo kraj w którym mieszkasz), wątek przewodni: znana, wybitna osoba. My w Polsce fizycznie nie mieszkamy, ale chcieliśmy uczyć się o Polsce:). A że listopad się zbliża (patrz początek posta:):) wielkimi krokami, szczególnie jego Pierwszy Dzień, (Wszystkich Świętych) postanowiliśmy warsztatować o polskich świętych. W planie było trzech co najmniej. Udało nam się przeczytać, obgadać, opisać, "orysować" itd. jednego:). Zobaczcie sami co nam powstało. My dobrze się bawiliśmy, poruszyliśmy ważne i trudne tematy, dowiedzieliśmy się ciekawych rzeczy, nauczyliśmy się piosenki i mamy nową edycję Gazety Domowej.pl na drzwiach do szafy kurtkowej!
Pierwszego dnia przeczytałam Czwórce Młodszych dzieci historię św. Stanisława Kostki z powyższej książki. Wolałabym żeby była napisana trochę innym językiem, bardziej normalnym:) ale nie jest źle. Dzieci zaciekawione były bardzo. Obliczyliśmy ile lat temu Staś się urodził (464), ile miał kiedy wyjechał do Wiednia (15) a ile kiedy umarł (18). Odkryliśmy, że mieszkał niedaleko Warszawy, w Rostkowie koło Płocka. Zastanawialiśmy się nad postępowaniem Stasiowego brata, Pawła. I nad tym czy są takie momenty w życiu, że można nie słuchać rodziców. I dlaczego Paweł nie rozpoznał Stanisława w ubraniu biedaka.
Czytaliśmy też o świętym patronie Polski i młodzieży w innej książce, którą A. dostał w zeszłym roku na Pierwszą Komunię od Dziadków.
A. lat dziewięć przygotował taki "poster" o Stasiu.
M3. lat jedenaście narysował komiks. Czy wiecie, że wieść niesie, że żaby nie kumkają za Stasiowym domem? Bo w modlitwie mu przeszkadzały i jak poprosił żeby ucichły to posłuchały?
A J. lat sześć przygotował projekt dworku, w którym Stanisław z rodziną mógłby zamieszkać. Bo: "Mamo, wiesz, że najgorzej to mi rysować ludzi!" A Mama wie, że J. uwielbia rysować zamki, domy, mapy, robić plany. I jak widać nie tylko rysować, bo okazało się, że gdy zmęczył się rysowaniem powycinał i przykleił resztę. Że niby łatwiej mu tak:):)
A kiedy M3. komiks rysował, to Mama tak sobie śpiewała: rere kum kumkum, rere kumkum; wspominając czasy własnego dzieciństwa. I potem już wszyscy tak śpiewali prawie zgodnym chórem. Razem z Youtubem:)
W tej edycji Dziecka jest nas dużo! Przygotujcie sobie dobrą herbatkę, ciasteczko i do czytania!!!































