piątek, 25 marca 2011

senso - dinki.

W SA w czwartek razem z J. znaleźliśmy trochę "skarbów". Między innymi, 21 malutkich figurek dinozaurów i dwie żaby. Po powrocie do domu zrobiliśmy im kąpiel. Odświeżone i wypoczęte pomaszerowały bawić się z nami. A sił musiały mieć dużo, bo bawiliśmy się w : "Poszukiwanie Zaginionych Dinozaurów" :). Schowałam je wszystkie w naszym pudełku z fasolą, dałam Jasiowi  Mapę Startową i do zabawy. Najpierw powoli, ostrożnie z namysłem, zanurzał swe rączęta w morzu fasolowym. Pod koniec śmiało, obie naraz. A dinki odnalezione ustawiały się w pochodzie dookoła Mapy :). Myślałam, że to będzie krótka zabawa . Ale gdzie tam! Każdy dinek musiał być dokładnie obejrzany, porównany do innych. Znalezione zostały wszystkie możliwe pary, trójki i podobieństwa. Kolejka dinków musiała być równo ustawiona. A pod koniec wcale niełatwo było znaleźć ostatnie okazy:)
A jak wszystkie dinki już Ratownik Jaś uratował, zbudowaliśmy dworzec i trasę dla kolejnego "skarbu". Drewnianego pociągu. I odjechaliśmy w dal... "Hmm, gdzie?" (jak mawia J.) 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czekam na Twój komentarz:):)